dr Krystyna Krzekotowska


Mieszkalnictwo jako koło zamachowe gospodarki,
a Fundusze Europejskie



(Konferencja zorganizowana przez Stowarzyszenie Obywatelskich Inicjatyw przy współpracy z Centrum Edukacyjnym "Jurysta", Polsko-Niemieckim Stowarzyszeniem Prawników, Spółką Konsultacyjno-Oświatową "EDUKACJA", Okręgową Izbą Radców Prawnych w Warszawie, Unią Spółdzielców Mieszkaniowych, Niemiecko-Polskim Stowarzyszeniem Mieszkalnictwa, Rozwoju Miast i Ekologii, oraz Polskim Związkiem Firm Deweloperskich w dniu 27.06.2006 r. w Sali Kolumnowej Sejmu RP,
pod patronatem naukowym Wyższej Szkoły Handlu i Prawa im. R. Łazarskiego
)



        Po otwarciu konferencji przez Pana Posła Artura Zawiszę (Sejmowa Komisja Gospodarki), dr Krystynę Krzekotowską (Stowarzyszenie Obywatelskich Inicjatyw i dr Irenę Kleniewską (Centrum Edukacyjne "JURYSTA"), wprowadzeniem do debaty przybyłych z całej Polski około 300 naukowców, praktyków, polityków oraz przedstawicieli licznych organizacji pozarządowych, były referaty:

- Pana Piotra Stycznia, Sekretarza Stanu w Ministerstwie Budownictwa (Nowy program budownictwa mieszkaniowego),
- Pana Jerzego Kwiecińskiego, Sekretarza Stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego (Wspieranie mieszkalnictwa z Funduszy Europejskich),
- dr Horsta Riese, Wykładowcy na Uniwersytecie w Berlinie i Prezydenta Niemiecko-Polskiego Stowarzyszenia Mieszkalnictwa, Rozwoju Miast i Ekologii Pana dr Horsta Riese (Mieszkalnictwo komunalne i spółdzielczość mieszkaniowa w Niemczech i w innych państwach Unii Europejskiej),
- dr Ireny Kleniewskiej, wykładowcy Wyższej Szkoły Handlu i Prawa im. R. Łazarskiego i Prezesa Centrum Edukacyjnego JURYSTA oraz Jerzego Krzekotowskiego Radcy Prawnego i Wiceprezydenta Niemiecko-Polskiego Stowarzyszenia Mieszkalnictwa, Rozwoju Miast i Ekologii (Czy potrzebny jest Kodeks mieszkaniowy - dokonane i projektowane zmiany prawa spółdzielczego, ustawy o ochronie praw lokatorów oraz ustawy o własności lokali).




Europejski wymiar budownictwa mieszkaniowego

          Jednym z ważnych wątków poruszonych na Konferencji był europejski wymiar budownictwa mieszkaniowego, jako że na początku XXI wieku rozwój i budowa miast to zadania mające wymiar europejski. Temu celowi - w znacznie większym niż dotąd zakresie - będą służyć fundusze strukturalne Unii Europejskiej, co jest uwzględniane w Operacyjnych Programach Funduszy Strukturalnych na lata 2007- 2013. Wskazano na przygotowania do spotkania 25 Ministrów Budownictwa państw członkowskich Unii Euroepejskiej, o których mówił dr Engelbert Lutke Daldrup - Sekretarz Stanu Niemieckiego Ministerstwa Budownictwa, aby uchwalić Europejską Kartę Rozwoju Miast, by   minimum 10% Funduszy Europejskich przeznaczać na cele związane z rozwojem miast i mieszkalnictwem. Oznacza to, że konieczne są więc nowe regulacje odnoszące się do Funduszy Strukturalnych.
Przemawia Piotr Styczeń - Sekretarz Stanu W Ministerstwie Budownictwa

Rozwój miast jest częścią Strategii Lizbońskiej, ponieważ miasta mają być motorem innowacyjności, wzrostu gospodarczego i stwarzania miejsc pracy. One są elementem przeciwdziałania społecznym napięciom,  eliminowania nierówności socjalnej oraz  społecznej integracji. Właściwe i intensywne zwalczanie socjalnego wykluczenia w miastach, jest  istotnym sensem europejskiego systemu wartości. Istotą  przyszłego rozwoju miast  i strategii budownictwa miejskiego jest zatem wzmocnienie lokalnej gospodarki i poprawa  polityki na rynku pracy, jak również  aktywna polityka  kształceniowa. Konieczne  jest zatem wykraczające poza resortowy zakres działania, powiązanie wszystkich tych inicjatyw.

          Z powyższych względów programy wspierające  rozwój miast i budownictwo miejskie stanowią i powinny stanowić istotny instrument polskiego Rządu, a wspieranie budownictwa pozostać - mimo procesów decentralizacyjnych - ogólnym zadaniem państwa.

          Ta zasadnicza pozytywna zmiana w podejściu do wykorzystywania środków UE na rozwój mieszkalnictwa nastąpiła w końcu 2005 r. "w dużej części na skutek zdecydowanego stanowiska negocjacyjnego Polski podczas szczytu w dniach 15 i 16 grudnia". Wtedy "zaakceptowano możliwości współfinansowania w okresie 2007-2013 projektów z zakresu mieszkalnictwa ze środków ERDF".1
Włączenie się do inicjatyw europejskich może być dla Polski niepowtarzalną szansą dla stworzenia korzystnych dla Polski i Polaków rozwiązań, które mogą być wspierane przez Fundusze Europejskie. Znacznie zwiększone rozmiary Funduszy Europejskich mogą i powinny wspierać program rozwoju budownictwa mieszkaniowego, który z kolei powinien sprzyjać ich pełnemu wykorzystaniu.


          Występujący jako pierwszy mówca Minister Piotr Styczeń podkreślił, iż debatując o programach, a o programie budownictwa mieszkaniowego w szczególności, musimy mieć na uwadze dwie strony takiego programu. Jedną - to jest oprzyrządowanie prawne, systemowe i drugą stronę - stronę finansowania. Dopóki tej drugie strony - w jasny, konkretny sposób nie określimy - i ostatecznie nie zostanie ta strona przyjęta i zaakceptowana i społecznie i instytucjonalnie, w tym parlamentarnie, tak długo będziemy mogli mówić tylko i wyłącznie o stronie systemowego oprzyrządowania prawnego i organizacyjnego budownictwa mieszkaniowego - zaznaczył Minister. Budżet na rok 2006 przewiduje niewiele ponad miliard złotych na mieszkalnictwo jako takie. Z tego połowa przeznaczona jest na zobowiązania z przeszłości, druga połowa finansuje przedsięwzięcia m.in. oparte o Krajowy Fundusz Mieszkaniowy oraz m.in. termomodernizację i budownictwo socjalne dla najuboższych. Przedstawiciele gmin, na których patrzę ze szczególnym zadowoleniem, kiedy są na spotkaniach z Rządem, wiedzą dobrze jak trudno jest dotrzeć do większości tych środków, co wynika oczywiście ze szczupłości tych środków. Wynika to również z przyjętej formuły ich przeznaczania, a także z faktu, że kolejne Rządy - jestem przekonany, że ten również - szukają metody na określenie efektywności ich wydatkowania.



          Następnie Minister poinformował o zobowiązaniu, które Rząd przyjmuje na siebie w wymiarze politycznym, ale również w wymiarze społecznym, wynikającym z oczekiwań Państwa czy też społeczności, które reprezentujecie (chodzi o licznie przybyłe na konferencję organizacje pozarządowe - przyp. K.K.), które zostaną uwzględnione w przygotowywanych założeniach polityki mieszkaniowej państwa w szerokim horyzoncie czasowym, a więc do roku 2013. Z drugiej strony jesteśmy zobowiązani i od tego zobowiązania się nie uchylamy, aby przygotować oprzyrządowanie prawne realizacji polityki mieszkaniowej w horyzoncie ośmioletnim, tym słynnym, wynikającym z programu PiS dodał Minister Styczeń.
          Oceniając sytuację mieszkaniową w Polsce Minister podzielił pogląd co do stabilizacji dobrego prawa. Wiemy, że przez pewien okres obowiązywały w Polsce określone typy ulg mieszkaniowych, zostały one wycofane z rynku. Aktualnie Rząd w Ustawie o pomocy państwa w nabywaniu własnego mieszkania przez rodziny proponuje spłatę za benificjentów takiej pomocy części odsetek od zaciągniętych kredytów hipotecznych. Poinformował też zebranych o kolejnym elemencie "oprzyrządowania" rynku mieszkaniowego, jakim będzie ustawa o budownictwie dla najuboższych. Przedstawiciele gmin, szczególnie tych, które składały wnioski, na podstawie tzw. ustawy pilotażowej o budownictwie socjalnym, znają już pewne regulacje związane z realizacją budownictwa socjalnego, noclegowni dla najuboższych. Zakłada się w kolejnym projekcie dalsze finansowanie takiego budownictwa. Projekt ma na celu zachęcanie gmin i powodowanie zmiany sposobu myślenia, aby gminy same próbowały zrealizować odpowiednia politykę socjalną. Gminy często nie mają środków, ale często też nie mają w swoich programach działania należytej staranności w traktowaniu tej grupy najuboższych.



          Kolejna zmiana przewidziana w programie dotyczyć ma ustawy o ochronie praw lokatorów. Zmiana ma polegać na tym, aby "wpisać się również w oczekiwania inwestorów", tzn. w taki sposób dokonać zmian, abyśmy - chroniąc nadal lokatorów i ich słuszne interesy, również chronili - zapraszany do udziału w budownictwie na wynajem, kapitał. Kapitał bowiem nie może czuć się niebezpiecznie, nie może czuć się zagrożony w momencie, kiedy chciałby inwestować w budownictwo na wynajem, które również jest elementem stabilizacji budownictwa mieszkaniowego.


          Konieczne jest też uelastycznieniu zasobów mieszkaniowych, aby ułatwić zamianę mieszkań - dostosowanie mieszkania do zmieniających się potrzeb rodzin. Z tego punktu widzenia ważne będzie nowe uregulowanie sytuacji zarówno w spółdzielniach mieszkaniowych, jak i w towarzystwach budownictwa społecznego, które cechuje aktualnie największa "sztywność". Zasoby te są przeznaczone na wynajem, ale sposób dostępu czy też system dostępności do tych zasobów jest nadmiernie zamknięty i nie oddziaływujący wystarczająco przede wszystkim na rynek mieszkaniowy. W tej formule TBS wybudowano niecałe 70 tys. lokali na wynajem. To jest zasób stanowczo za mały, aby mógł - w sposób efektywny i skuteczny oddziaływać na budownictwo tego typu.
          Przygotowywane są też zmiany w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Przygotowujemy również zmiany dot. ustawy o gospodarce nieruchomościami, aby w gminach powstało myślenie kategoriami rzeczywistego, możliwego, dobrego wpływu na budownictwo mieszkaniowe. Możliwym jest zwłaszcza to - dodał Minister - aby odpowiedzialność za zaniechanie jednak na takim urzędniku, czy też na organie gminy - mogła ciążyć. W Polsce mamy do czynienia z pewnym problemem dot. efektywności wykorzystania zasobów gruntowych. Widzimy, że regulacje dotychczas wprowadzane - mające zabezpieczyć interes społeczności zamieszkującej konkretną gminę, konkretne miasto - są niewystarczające i w związku z tym spotykamy się często z inwestycjami, które naruszają pewien porządek przestrzenny, pewną przyjazną formułę funkcjonowania inwestycji.


          Stosujemy zasadę daleko idących, otwartych konsultacji społecznych i chciałbym, aby z dniem 1 stycznia 2007 r. można było powiedzieć w Polsce, że zrobiliśmy w dziedzinie mieszkalnictwa na tyle dużo, że rok 2007 byłby już rokiem rozpoczęcia realizacji bardzo konkretnych przedsięwzięć. Na koniec Minister Styczeń odniósł się do stwierdzenia, że budownictwo jest kołem zamachowym gospodarki. Jest to prawda o tyle, o ile gospodarka w dobrej kondycji ma wpływ na to koło swoją mocą, sprawnością, efektywnością, a przede wszystkim wzrostem. Chciałbym powiedzieć, że o ile rozwój gospodarki w Polsce jest ważny i chyba najważniejszy i tę wartość w kategoriach gospodarczych, ekonomicznych powinniśmy wspierać bezwzględnie, bezwzględnie jest ona niezwykle istotna z punktu widzenia również oczekiwań społecznych, natomiast budownictwo mieszkaniowe jest lustrem stanu gospodarki. I gdyby nam się udało w tym lustrze znaleźć odbite zadowolenie społeczeństwa z naszej pracy, a Państwa oczekiwania tutaj zgromadzonych na sali przynajmniej w dużej części wyczerpane, to uznałbym wtedy misję tego Rządu, w tej części, która dotyczy budownictwa mieszkaniowego - za wyczerpaną.

Prowadząca obrady dr Irena Kleniewska, dziękując Ministrowi za interesujące wystąpienie i wprowadzenie do dyskusji nad problematyka mieszkalnictwa, dodała, że spośród dóbr materialnych, którymi jesteśmy wszyscy zainteresowani, to właśnie mieszkanie i praca są dla nas najważniejsze. Z tym, że to dobro w postaci mieszkania jest o tyle istotne, że właśnie wpływa także i na nasz stan zdrowia i na stan rodzinny i także na możliwości rozwijania swoich kwalifikacji, możliwości zawodowych i wykonywanie pracy. Bo jeżeli będziemy mieszkać w godziwych warunkach, będziemy mieć zapewniony byt mieszalny, to wtedy naturalnie będziemy lepiej funkcjonować, lepiej rozwijać się.



Roman Nowicki - Kongres Budownictwa Polskiego nawiązał do kierowanych ze strony komisji sejmowych zachęt pod adresem organizacji społecznych, aby włączały się do pomocy przy przygotowywaniu ważnych ustaw dla budownictwa mieszkaniowego. Kongres Budownictwa przygotował pierwszą taką ustawę o kasach budowlanych dla mało i średnio zarabiających rodzin. Kasy takie funkcjonują w Europie znakomicie. Zebraliśmy informacje ze wszystkich krajów Europy Wschodniej. Wszędzie kasy odnoszą wielki sukces. Przykładowo w Czechach do kas zapisało się 5 mln ludzi na 10 mln. całego czeskiego społeczeństwa. To jest złożone do Pana oraz do Ministerstwa Pracy i do Sejmu. Czy Pan Minister przewiduje bliższą współpracę z Kongresem w tej sprawie i czy jest szansa, by do tego projektu poważnie się przymierzyć?
W odpowiedzi Minister Piotr Styczeń stwierdził, że kasy mieszkaniowe, czy w ogóle oszczędzanie na mieszkania było w Polsce w różnych formach w różnych okresach preferowane bardziej lub mniej. Ta forma, która była określona przepisami ustawowymi poprzednio, jeśli chodzi o skalę, według naszej oceny nie przyjęła się w sposób należyty. Wracamy do tego tematu, ale w sposób koncepcyjny. Próbowaliśmy zorganizować spotkanie ze związkami zawodowymi, także z Kongresem Budownictwa. Tak się złożyło, że nastąpił podział Ministerstwa Transportu i Budownictwa i przez pewien okres - około 30 dni, trudno nam było zorganizować tego typu konferencję. Mogę tylko obiecać i czynię to publicznie, że do kas wrócimy (ten materiał leży na moim biurku). Jeżeli będziemy chcieli wspólnie z Kongresem Budownictwa podjąć dyskusję na ten temat, to chcemy to zrobić jeszcze przed wakacjami, choć tak naprawdę Rząd wakacji nie ma, w związku z tym cały czas będziemy pod presją pracy w tym zakresie. Bo to nie jest tak, że sama kasa jako forma oszczędzania ma wyłącznie cechy, które powodują dynamiczny rozwój tej formy oszczędzania. Ona wymaga szeregu wzmocnień, w tym nawet wzmocnień istotnych z punktu widzenia budżetu.



Odnosząc się do krytycznych wypowiedzi dotyczących praktyki w niektórych spółdzielniach mieszkaniowych, Minister Styczeń, stwierdził, iż nie chciałby wpisywać się swym głosem w taką totalną negatywną ocenę spółdzielczości. Po cóż to czynić, jeżeli tak ogromny procent zasobów mieszkaniowych w Polsce jest zarządzany przez spółdzielnie mieszkaniowe i nie ulega wątpliwości, że bardzo wiele obowiązków - nazwijmy to: społecznych i państwowych, czy też samorządowych rozumianych w kategoriach gminy, jest przeniesionych na organizacje spółdzielcze w zakresie zarządzania nieruchomościami. Istnieje wprawdzie sporo spółdzielni mieszkaniowych, w których sposób zarządzania zasobem jest co najmniej obciążony zarzutem "wielu grzechów zaniechania i obroną własnych pozycji". Minister przypomniał o swoich nowych kontrolnych kompetencjach do rozpatrywania skarg w trybie określonym w prawie spółdzielczym. Zostaje wówczas wszczęte postępowanie zgodnie z Ustawą o prawie spółdzielczym.

Z kolei do wypowiedzi dotyczących wykorzystania wzorców i doświadczeń niemieckich ustosunkował się dr Horst Riese, wyjaśniając dlaczego istnieje niechęć Niemców do mieszkania we wschodnich landach Niemiec, co prowadzi do ich wuludniania i wyburzania zasobów mieszkaniowych. Spowodowane jest to dwiema przyczynami. W ostatnich 10. latach, w przedziale 1990-2000, stworzono bardzo efektywny program budownictwa mieszkaniowego w Niemczech. W byłej NRD postanowiono wybudować wiele domków jednorodzinnych i najemcy z wcześniejszych komunalnych, spółdzielczych mieszkań przeprowadzili się do budynków jednorodzinnych. Inną linią rozwojową tego programu jest fakt, że przemysł niemiecki swoje centra ma głównie na zachodzie kraju. Oczywiście ten stan rzeczy powoduje przemieszczanie się na Zachód Niemców poszukujących pracy. Tym samym, zostawiając puste mieszkania tworzą puste zasoby mieszkaniowe. Miasta tracą ilościowo swoich mieszkańców, mimo faktu, że w okresie ostatnich 10 lat bardzo wiele mieszkań uległo rewitalizacji. Łączy się to z problemami, które miały spółdzielnie mieszkaniowe oraz władze miasta. Wskazówka, jaką dałbym polskim kolegom to zwracajcie proszę uwagę na to, że program budownictwa mieszkaniowego, który ma osiągnąć sukces nie musi się wiązać z problemami, jakie my mamy w Niemczech. Przez kolejne 10 lat sytuacja może tak się zmienić, także w Polsce może powstać nadwyżka podaży mieszkań nad popytem. Należy wiec reagować elastycznie na pojawiające się zmiany w sytuacji mieszkaniowej oraz w funkcjonowaniu społeczeństwa, by nie powtórzyć naszych (niemieckich - przyp.K.K.) błędów.

Spółdzielnie mieszkaniowe w Niemczech mają silną pozycję i są wspierane tak samo jak wszystkie inne przedsiębiorstwa mieszkaniowe. Spółdzielnia mieszkaniowa odpowiada socjalnej gospodarce rynkowej, gdyż umożliwia socjalne rozwiązanie problemów mieszkaniowych. Spółdzielnie mieszkaniowe w wielu dziedzinach przejmują główną rolę i sterują procesami społecznymi na osiedlach i dlatego otrzymują znaczne poparcie państwa na działalność skierowaną na polepszenie życia codziennego swoich mieszkańców.



Następnie dr Riese przedstawił dane nt. mieszkalnictwa prywatnego (Np. w Hiszpanii 86 % to mieszkalnictwo prywatne. Podobnie jest w Norwegii i Irlandii. W Grecji liczba ta sięga 70 %, natomiast w Niemczech kształtuje się to na poziomie ok. 40 %. Najmniej prywatnych mieszkań własnościowych jest w Szwajcarii). Analizując powody zróżnicowania liczby właścicieli mieszkań, znajdujemy wiele przyczyn. Społeczeństwa takich krajów jak Irlandia, Norwegia, Hiszpania ulegają w dużym stopniu presji gospodarki rolnej w tych państwach. W miastach, gdzie znajdują się centra przemysłowe, liczba właścicieli prywatnych mieszkań jest niewielka i jeszcze spada. Myślę, że Polska zajmie tu jedno z czołowych miejsc i ma zupełnie inną sytuację niż np. Grecja. Mamy coraz więcej wiedzy na temat czynników wytwarzanych przez politykę mieszkaniową w dużych aglomeracjach miejskich. Zaglądając za ocean, możemy stwierdzić, że np. w Kanadzie właściciele prywatnych mieszkań stanowią ok. 70 %. Związek Budowy Mieszkań opublikował dane na temat wkładu właściciela prywatnego mieszkania w jego wybudowanie. Przeciętnie w UE, przed 1 maja 2004r., przyszły właściciel nieruchomości inwestował w swoje mieszkanie 2.320 euro rocznie. W Irlandii była to kwota rzędu 6 tys. euro, w Luksemburgu - 6 tys. euro, Portugalia znajdowała się na końcu tej listy i tam roczny wkład przyszłego właściciela mieszkania szacowano na ok. 1960 euro. Przeciętnie, tzn. bierze się pod uwagę cały zasób mieszkaniowy i dzieli przez liczbę osób inwestujących. Oczywiście w jednym koszu są drogie mieszkania i te, które wymagały niskiego nakładu inwestycyjnego. Analogicznie zbadano sytuację w 5-ciu państwach, które są nowymi członkami UE. Stwierdzono, że np. w Słowenii kwota sięgała 1600 euro, natomiast tylko 490 euro w Słowacji. Przeciętna kwota inwestowania we własne mieszkanie - w 5-ciu nowych państwach Unii, wynosi 750 euro rocznie. O czym świadczą te dane? Spółdzielczość mieszkaniowa i budownictwo mieszkaniowe są bardzo ważnym czynnikiem gospodarki i rozwoju każdego z państw.
Dlatego stwarza się programy wspierające zarówno właścicieli, jak i inwestorów. Programy takie są ważną częścią składową polityki, która poprawia standard życiowy (jednocześnie mówimy tu o tworzeniu nowych miejsc pracy). W ten sposób osiąga się także ożywienie gospodarcze. Doświadczenia te spowodowały w Niemczech wzrost inwestycji w budownictwie mieszkaniowym. Polityka nasza doprowadza do tego, że na 1 euro - 5 dodatkowych dostaje inwestor na rozbudowę swoich zasobów mieszkaniowych. Myślę, że jest to podobny kierunek działania do tego, jaki przedstawił nam pan minister Styczeń.
Jeśli chodzi o sytuację spółdzielczości mieszkaniowej w Niemczech, spółdzielnie te zarządzają 2-oma milionami mieszkań i mają 3 miliony członków. Spółdzielczość mieszkaniowa ma 11, 3% udział ilościowy w całych zasobach mieszkaniowych w Niemczech i inwestuje rocznie 3,8 mld.euro w budownictwo mieszkaniowe.
W 1854r. powstała pierwsza spółdzielnia mieszkaniowa w Niemczech. Największa niemiecka spółdzielnia mieszkaniowa znajduje się w Berlinie i zarządza 50-cioma tys. mieszkań. Z rozmów przeprowadzonych tutaj wiem, że sytuacja spółdzielni mieszkaniowej w Polsce nie jest jasno sprecyzowana w polityce gospodarczej.
Na poziomie UE podjęliśmy decyzję o utworzeniu europejskiej spółdzielni mieszkaniowej i pomysłem tym zainteresowały się już kraje skandynawskie, ale również Włochy czy Hiszpania oraz kraje nadbałtyckie. Kraje te mają duża tradycje w zakresie spółdzielczości, dlatego forma prawna europejskiej spółdzielni oparta jest o przepisy prawne tych krajów. Dzięki temu będzie możliwe aby w przeszłości polska spółdzielnia mogła działać np. w Niemczech i na odwrót. Podstawą powstania spółdzielni europejskiej jest przynależność do niej minimum dwóch krajów unijnych. Jej atutem jest to, że może przyjmować uchwały i decyzje ponadgraniczne. W Niemczech istnieją normy prawne, umożliwiające działalność takiej spółdzielni na terenie kraju. Podstawową zasadą prawną niemieckiej spółdzielni jest to, że jeden członek ma jeden głos. W europejskiej spółdzielni może to być zmienione. Według prawa europejskiego minimalna liczba członków założycieli wynosi 5. Występuje tu różnica w porównaniu z normami niemieckimi, gdzie do rejestracji potrzebnych jest minimum 7 członków. Głównym celem działalności jest to, aby w realizację pomysłów i organizację wciągać największych inwestorów przemysłu budowlanego. Spółdzielnia ma również duże znaczenie dla ożywienia regionów i ich gospodarki, a także powstawania nowych obiektów budowlanych. Do tej pory nie było takiej możliwości w Niemczech, aby inwestor posiadał udziały w spółdzielni. Teraz powstaje taka możliwość. Dzięki temu można będzie środki finansowe pozyskać poprzez banki zainteresowane inwestycjami. Udział inwestora w spółdzielni otwiera bardzo wiele ciekawych form dla ożywienia gospodarczego regionu.
Przy założeniu spółdzielni europejskiej można mówić o aporcie rzeczowym, czyli wkładzie rzeczowym, nie tylko finansowym. Do założenia spółdzielni potrzebny jest kapitał w wysokości minimum 30 tys. euro. Według niemieckiego prawa, jak również według prawa polskiego, spółdzielnia - przy założeniu - nie potrzebowała żadnego kapitału. Jest jeszcze wiele innych różnic, jeśli chodzi o wkład w przedsięwzięcie. Jako członek spółdzielni europejskiej możecie Państwo swoje udziały posiadać i je zbywać innym osobom prawnym lub innym członkom spółdzielni. Tę wolność działania daje prawo europejskie. Bądźmy świadomi tego, że nowa forma spółdzielni według prawa europejskiego, przy wsparciu UE, także w Polsce jest doskonałą możliwością do wykorzystania, również wtedy, gdy cały proces przekształceń trwałby nawet 10 lat. I dlatego trzeba wykorzystać wszelkie możliwości, jakie oferuje nam UE.
Odnośnie rewitalizacji, czyli restrukturyzacji osiedli mieszkaniowych referent podkreślił, iż w przyszłości, udział środków finansowych w restrukturyzacji osiedli będzie znacznie większy, Rewitalizacja nie oznacza jedynie pojęcia remontu, ale dopasowanie istniejącego budownictwa do potrzeb mieszkańców. Potrzeby te zaspakaja się zarówno przy pomocy władz miejskich, jak również w ich realizację włącza się także samych mieszkańców. Wszelkie drogi realizacji powinny być przedyskutowywane z mieszkańcami. Dotąd UE nie wspierała bezpośrednio żadnych inwestycji budowlanych. Jednak tutaj został otwarty pewien lufcik, zaistniała pewna możliwość. Jest on możliwy również dzięki zaangażowaniu się w dyskusje na forum europejskim polskich kolegów, a także Węgrów i krajów bałtyckich. Osiągnięto to, że właśnie budownictwo mieszkaniowe i socjalne, w większej mierze ma być popierane przez UE. Dziedziny, w jakich możemy liczyć na wsparcie to pole zaoszczędzania energii elektrycznej.
Zgłoszono też potrzebę postawienia do dyspozycji środków państwowych, ponieważ głównym założeniem jest to, by zaangażować środki państwowe do wspierania budownictwa mieszkaniowego. Jednym z ważnych zagadnień w tym temacie są zniszczone obszary mieszkaniowe.
Z doświadczeń niemieckich wynika, że w ramach tego programu można będzie realizować nowe budownictwo lub odbudowywać stare części budownictwa miejskiego. W ten sposób ożywia się całą gospodarkę mieszkaniową, jak również wpływa się ożywczo na lokalną infrastrukturę. Z jednej strony daje się w ten sposób możliwość zatrudnienia ludzi niepełnosprawnych, z drugiej strony popiera się jakby siły witalne i możliwości ludzi starszych. Polska, moim zdaniem jest w szczęśliwszej sytuacji, gdyż polskie społeczeństwo jest młode. W Niemczech w idei zabezpieczenia lepszej starości widzimy cel naszych zamierzeń. Jest to wyzwanie, jakie rzucamy całemu budownictwu, by służyło możliwie najdłużej ludziom, by mieli warunki na godne i szczęśliwe życie w swoich mieszkaniach.
Jest to możliwe przy wybudowaniu infrastruktury w osiedlach mieszkaniowych.


Minister Jerzy Kwieciński przedstawił nową perspektywę finansową, w szczególności w tym aspekcie, który dotyczy mieszkalnictwa. Przypomniał, że w tej nowej perspektywie finansowej Polska, jako członek UE, będzie największym beneficjentem funduszy unijnych. Mniej więcej co piąte euro z UE, to będzie euro skierowane do Polski, to oznacza, ze prawie 60 mld euro otrzymamy w ramach tej nowej perspektywy finansowej, z 307 mld. euro, które unijna polityka spójności przewiduje właśnie na tę nową perspektywę finansową. Trzeba powiedzieć, że są pewne zmiany w tej nowej propozycji polityki spójności na lata 2007-2013. Po 1.: została zmniejszona ilość funduszy strukturalnych z czterech do dwóch, tzw. fundusze, które wspierały rozwój obszarów wiejskich, rozwój rybołówstwa, w tej nowej perspektywie finansowej przechodzą do wspólnej polityki rolnej i nie będą częścią polityki spójności. Druga ważna zmiana jest taka, że programowanie w tej nowej perspektywie finansowej zarówno funduszy strukturalnych jak i funduszy spójności finansowej będzie się odbywało jednocześnie. W ramach tych samych programów, a nie jak było to do tej pory, było to silnie rozróżnione.


Minister Kwieciński przedstawił też nowe instrumenty, w tym nowy europejski instrument sąsiedztwa i partnerstwa. Przypomniał, że odnowiona strategia lizbońska, która została zdefiniowana w tzw. zintegrowanym pakiecie wytycznych na rzecz zatrudnienia i rozwoju, znajdzie w nowej perspektywie finansowej przełożenie na te polityki unijne, które mają środki z funduszy unijnych i to m.in. dotyczy właśnie polityki spójności. Praktycznie oznacza to, że ta polityka spójności ma dawać swój wkład do wdrażania odnowionej strategii lizbońskiej i to również będzie dotyczyło naszego kraju. Będzie to miało bardzo duże znaczenie dla nas, ponieważ ta polityka spójności UE będzie nie tylko nakierowana na niwelowanie różnic rozwojowych pomiędzy regionami biedniejszymi i bogatszymi UE, ale będzie w znacznie silniejszy sposób nastawiona na podniesienie konkurencyjności gospodarki, na tworzenie nowych miejsc pracy, a nie tylko na spójność społeczną, terytorialną, gospodarczą. Jeżeli mówimy o tej spójności, to w tej chwili mówi się nie tyle o wyrównywaniu poziomów życia - na przykład, ale przede wszystkim o wyrównywaniu szans rozwojowych. I co również szalenie ważne, w nowej perspektywie, w wielu krajach, a na pewno w naszym, będzie wzmocniona rola rynku regionów dodał Minister Kwieciński.
Planujemy, że ok. 40 % wszystkich środków będzie zarządzanych na poziomie regionalnym. Wszystkie nasze regiony, jak już wspominałem, będą beneficjentami polityki spójności i to beneficjentami w tym pierwszym celu konwergencji Równie ważne jest, że ta polityka miejska, w nowej perspektywie ma swój silniejszy wymiar. Dlatego że w programach regionalnych mogą być np. przedstawione priorytety, które bezpośrednio będą adresowane do aglomeracji miejskich, szczególnie do metropolii i nawet może wystąpić tzw. subdelegacja, czyli przekazywanie im pewnych uprawnień. Jednym z głównych celów jest budowa i modernizacja infrastruktury technicznej, która ma znaczenie dla podniesienia konkurencyjności naszego kraju.
Minister Rozwoju Regionalnego Jerzy Kwieciński przedstawił następnie 3 główne programy operacyjne na poziomie krajowym: program kapitał ludzki, innowacyjna gospodarka, infrastruktura i środowisko; 16 programów regionalnych, które będą wdrażane poprzez poszczególne regiony, 1 program operacyjny - specjalny program : Rozwój Polski Wschodniej i tzw. programy współpracy transgranicznej. Programy regionalne mają być zarządzane poprzez regiony, zarządy regionów, natomiast w przypadku programów krajowych - przez właściwych ministrów.


Minister przypomniał, że do tej pory mieszkalnictwo nie było wymieniane jako ten obszar, który mógłby znajdować bezpośrednie wsparcie. Częściowo mogło się to odbywać w ramach tzw. projektów rewitalizacji.
W tej chwili mieszkalnictwo jest wymienione jako ten obszar, który może uzyskać wsparcie z funduszy unijnych, w tym przypadku z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Tak, że tego typu wydatki - wydatki na mieszkalnictwo będą wydatkami kwalifikowalnymi. Przy czym trzeba powiedzieć, że nie jest to obszar, który będzie mógł być wspierany wszędzie w UE, na wszelkie obszary. Są tutaj pewne ograniczenia. Po pierwsze: wsparcie na mieszkalnictwo może być realizowane tylko w przypadku nowych państw członkowskich, czyli tych krajów, które weszły do UE w 2004 r., w tym Polska. Po drugie: trzeba powiedzieć, że tego typu wydatki mogą być programowane wyłącznie w odniesieniu do tzw. zintegrowanego rozwoju obszarów miejskich. A po trzecie: mogą one dotyczyć tzw. obszarów dotkniętych lub zagrożonych degradacją fizyczną i wykluczeniem społecznym. Są tu również ograniczenia ilościowe. One zarówno dotyczą całkowitej alokacji i to może być nie więcej niż 2% całkowitej alokacji na dany kraj. Jak również ograniczenia te dotyczą konkretnych programów operacyjnych, czyli nie może być więcej niż 3 % środków na mieszkalnictwo w konkretnym programie operacyjnym. Wydatki te są także ograniczane do tzw. budownictwa mieszkaniowego wielorodzinnego lub do budynków stanowiących własność publiczną lub własność podmiotów o celach niezarobkowych, wykorzystywanych na cele mieszkaniowe dla gospodarstw domowych o niskich dochodach lub osobach o szczególnych potrzebach. Czyli nie wszyscy będą mogli skorzystać z tego typu wsparcia.
Są następujące kryteria wyboru obszaru:
1. wysoki poziom ubóstwa i wykluczenia,
2. wysoki poziom długotrwałego bezrobocia,
3. niestabilne trendy demograficzne
4. niski poziom edukacji,
5. znaczące braki w umiejętnościach
6. wysoki odsetek osób porzucających szkołę,
7. wysoki poziom przestępczości, szczególnie wśród osób młodocianych,
8. szczególnie zniszczone otoczenie,
9. niski poziom aktywności gospodarczej,
10. wysoki udział imigrantów, grup etnicznych i mniejszościowych oraz uchodźców
11. porównywalnie niższy poziom wartości zasobu mieszkaniowego lub niski poziom wydajności energetycznej budynków.

Dany obszar musi spełniać trzy spośród wymienionych kryteriów, przy czym muszą być spełnione punkty od a do h i jeden z pozostałych.
Jakie interwencje są kosztami kwalifikowalnymi?
Jeśli chodzi o remont wielorodzinnych budynków mieszkaniowych z wyłączeniem wewnętrznych powierzchni mieszkań, obejmuje to takie kategorie interwencji jak: odnowienie głównych strukturalnych części budynku, czyli dachy, fasady, okna, drzwi w fasadzie, klatki schodowe wewnętrzne i zewnętrzne, korytarze, wyjścia i ich części zewnętrzne, windy. Drugi obszar to są techniczne instalacje budynku, czyli: sieć wodociągowa, kanalizacyjna, instalacja elektryczna, instalacja przeciwpożarowa, systemy wentylacyjne, systemy gromadzenia opadów. O trzeci obszar: działania podnoszące efektywność energetyczną, w tym remonty systemu ciepłowniczego i izolacyjnego, urządzeń centralnego ogrzewania sieci ciepłowniczych oraz promocja odnawialnych źródeł energii.
I druga część, która dotyczy dostarczania nowoczesnego i dobrej jakości społecznego zasobu mieszkaniowego dzięki remontom i zmianie przeznaczenia istniejących budynków.

Z analiz wynika, że te projekty, które tu mogłyby znaleźć finansowanie ze środków unijnych, są to projekty, które mają charakter lokalny lub charakter regionalny. Regiony są zainteresowane umieszczeniem tego typu działań w swoich programach operacyjnych. Na przełomie czerwca i lipca programy te skierowane zostaną do zatwierdzenia przez Radę Ministrów i później programy operacyjne będą przedmiotem konsultacji społecznych, tak, by na jesieni (przełom września i października) przekazać je formalnie do Komisji Europejskiej i formalnie rozpocząć na ten temat negocjacje.
Także wsparcie dla tego typu działań w obszarze mieszkalnictwa będzie możliwe w ramach programów regionalnych. Przypomnę, ze w ramach każdego programu do 3% środków może być przeznaczone na wsparcie działań związanych z mieszkalnictwem, co przy 16 mld. euro, które mamy w tej chwili mamy przeznaczone na programy regionalne daje nam możliwość finansowania mieszkalnictwa na kwotę prawie 500 tys. euro. Do tego dojdzie nasz krajowy, który w tej chwili jest określony na minimalnym poziomie 15%, bo tyle od nas wymaga UE.
Jakiego typu działania mogłyby być finansowane w ramach tych programów regionalnych?

Minister Jerzy Kwieciński wymienił np. przywracanie walorów użyteczności publicznej i gospodarczej terenom zdegradowanym, terenom poprzemysłowym, czy powojskowym. Zagospodarowanie centrów miast oraz zdegradowanych dzielnic, to dotyczy właśnie tej osi miejskiej. Rozwój infrastruktury lokalnej, która tworzy warunki do zwiększenia atrakcyjności inwestycyjnych zdegradowanych miast i dzielnic tychże miast. I oczywiście również odnowa substancji mieszkaniowej. Jako potencjalnych beneficjentów wymienił zarówno jednostki samorządu terytorialnego jak i spółdzielnie mieszkaniowe, wspólnoty mieszkaniowe, organizacje non profit, stowarzyszenia, fundacje Oczywiście dużo tutaj zależy od tego, jak regiony przygotują programy, w jaki sposób będą chciały wspierać te działania w ramach swoich programów operacyjnych.

Tadeusz Jurkiewicz - koordynator obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej ds. gwarancji zapłaty w procesie budowlanym poruszył temat, który - jak to określił - chyba boli wszystkich. Chcemy doprowadzić do tego, by było zabezpieczenie uczestników procesu budowlanego. Wzorujemy się na wzorze kanadyjskim, na tzw. hipotece legalnej (w Polsce będzie to miało in. brzmienie - hipoteka budowlana.) Merytorycznie tym zagadnieniem zajmuje się p. prof. Zoll z UJ. Szczegóły znajdują się na stronie internetowej - www.gwarancjezaplaty.mwtb.pl
Nawiązując do głosu p. ministra odnośnie Kodeksu budowlanego Tadeusz Jurkiewicz zaproponował sięgnięcie po wzory kanadyjskie, bo zarówno temat Kodeksu mieszkaniowego, jak i Kodeksu budowlanego oraz organizacja życia budowlanego w Kanadzie są bardzo dobrze rozwiązane. Warto stamtąd wziąć przykłady i zaadaptować je do naszych potrzeb. Ponieważ Tadeusz Jurkiewicz przez okres 20 lat pracował w budownictwie kanadyjskim, warto wykorzystać jego wiedzę i gotowość współpracy, podobnie jak innych ekspertów dysponujących doświadczeniami z krajów, które znacznie lepiej niż Polska poradziły sobie z problemem mieszkaniowym.



Potrzeba uchwalenia Programu Mieszkaniowego

      Zważywszy, że w Polsce buduje się zaledwie 3 mieszkania na 1000 mieszkańców, a więc mamy wskaźnik najgorszy w Unii Europejskiej, a deficyt mieszkaniowy sięga ok. 1,7 mln mieszkań, a nadto prawie 10 milionów Polaków mieszka w zasobie mieszkaniowym nie odpowiadającym standardom - sprawa stworzenia i zrealizowania programu mieszkaniowego spotkała się z jednoznacznym poparciem w debacie na Konferencji.
Przypomniano, że w 2005 r. oddano do użytkowania 114 060 mieszkań, tj. o 5 943 więcej niż w 2004 r. (co stanowi 5,5% wzrost). Wzrosła liczba mieszkań oddanych do użytkowania w budownictwie przeznaczonym na sprzedaż lub wynajem (o 8 825 mieszkań) oraz komunalnym (o 1 784 mieszkania).
Mniej mieszkań oddano do użytkowania w budownictwie społecznym czynszowym (o 1 785 mieszkań), indywidualnym (o 1 582 mieszkania), spółdzielczym (o 1 221 mieszkań) oraz zakładowym (o 78 mieszkań). Zmniejszeniu uległ udział budownictwa indywidualnego (o 4,5%), społecznego czynszowego (o 2,0%), spółdzielczego (o 1,5%) i zakładowego (o 0,1%).
Przeciętna powierzchnia użytkowa 1 mieszkania oddanego do użytkowania w 2005 r. wyniosła 105,3 m2 i była mniejsza o 2,2 m2 w stosunku do 2004 r. W budownictwie indywidualnym wyniosła ona 142,5 m2 a w budownictwie spółdzielczym 56,4 m2 (odpowiednio o 2,0 m2 więcej i o 1,9 m2 mniej niż w 2004 r.).
Niekwestionowana jest zatem potrzeba potrzeba zasadniczego zwiększenia budownictwa mieszkaniowego oraz zwiększenia nakładów na remonty i rewitalizację istniejącego zasobu mieszkaniowego, poprzez podjęcie wielokierunkowych, ale wzajemnie wspierających się działań.
Działania te powinny być ukierunkowane przez Program Mieszkaniowy.

  • Założenia i prace nad Programem Mieszkaniowym powinny być przedmiotem szerokiej konsultacji społecznej oraz interdyscyplinarnych prac eksperckich.
  • Program Mieszkaniowy na lata 2007-2013 przyjęty mocą uchwały Sejmu powinien być zsynchronizowany z Narodowym Planem Rozwoju oraz rozwiązaniami dotyczącymi finansowania mieszkalnictwa z Funduszy Europejskich.

    Program Mieszkaniowy powinien obejmować w szczególności:

    1.Wskazanie źródeł finansowania mieszkalnictwa (fundusze unijne, fundusze budżetu państwa, środki finansowe gmin i zakładów pracy, środki własne ludności, kredyty mieszkaniowe, fundusze prywatnych inwestorów).
    2. Zasady stabilnej polityki podatkowej, w tym:
    a) utrzymanie 7% stawki VAT,
    b) przywrócenie bezpodstawnie zlikwidowanych ulg podatkowych, związanych z budowaniem i remontowaniem mieszkań.
    3. Określenie standardów budownictwa mieszkaniowego, wspomaganego ze środków społecznych oraz zasad finansowego wsparcia rodzin w nabywaniu mieszkań i utrzymywaniu mieszkań.
    4. Określenie zasad wspierania budownictwa specjalistycznego (dla osób starszych i niepełnosprawnych) w sposób zapobiegający ich społecznemu wykluczeniu.
    5. Wskazanie instrumentów wspierania rewitalizacji osiedli mieszkaniowych oraz wspierania przedsięwzięć termomodernizacyjnych, a także określenie standardów energetyczne, korespondujących z dyrektywą Unii Europejskiej.
    6. Precyzyjne wymienienie zadań gmin w zakresie gospodarowania mieszkaniowym zasobem gmin oraz zaspakajania potrzeb mieszkaniowych mieszkańców, aby także Środki Europejskiego Funduszu Socjalnego mogły służyć wsparciu gminnych strategii mieszkaniowych.
    7. Zapewnienie gminom mechanizmów gromadzenia funduszy na budownictwo mieszkaniowe i elastycznych rozwiązań w zakresie ich wydatkowania.
    8. Równoprawne i wolne od dyskryminacji traktowania zróżnicowanych form prawnych korzystania z mieszkań (własności, spółdzielczych praw do lokali oraz najmu). Spółdzielczość mieszkaniowa i prywatne budownictwo komercyjne ( na sprzedaż i wynajem) są i pozostaną formę pożądaną, rozwijającą przedsiębiorczość, zwiększającą zatrudnienie i aktywizującą inne dziedziny produkcji.
    9. Stworzenie warunków do poprawy ustawodawstwa (stworzenia Kodeksu Mieszkaniowego stabilizującego i harmonizującego rozwiązania prawne, w tym poprawa sytuacji w zakresie ochrony lokatorów, która nie jest dostosowana do standardów europejskich).
    10. Zapewnienie poprawy praktyki stosowania prawa (uproszczenie procedur, powołanie Sądów Mieszkaniowych oraz Europejskiej Akademii Prawa).



    Działania, jakie należy podjąć pilnie

          Oprócz wskazanych wyżej działań systemowych konieczne jest niezwłoczne podjęcie niektórych działań doraźnych w celu zwiększenia budownictwa mieszkaniowego.

    I tak konieczne jest:

    1. Znowelizowanie ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Konstrukcja obecnej ustawy zezwalającej jedynie na zabudowę terenów, dla których uchwalono plany lub na uzupełnienie istniejącej zabudowy, wyklucza zabudowę terenów przewidzianych pod zabudowę w "Studium uwarunkowań przestrzennego zagospodarowania gminy". Ten stan powoduje niedostatek terenów nadających się do zabudowy, co wywołuje wzrost cen gruntów, a tym samym ceny mieszkań. Ten niebezpieczny trend należy odwrócić.

    Do czasu uchwalenia nowych planów, należałoby dopuścić, by decyzje o warunkach zabudowy były wydawane w oparciu o "Studia", które posiada większość gmin. Tylko taka zmiana umożliwi zwielokrotnienie podaży gruntów pod inwestycje i zahamuje wzrost cen mieszkań. Żadne inne zmiany ustawy nie przyniosą spodziewanych rezultatów.

    2. Zdefiniowanie polityki społecznej wobec mieszkalnictwa, zakładającej utrzymanie 7% stawki VAT. Unia Europejska daje polskiemu rządowi "wolną rękę" w kwestii utrzymania obniżonej stawki VAT. Należy więc przyspieszyć prace nad projekt ustawy w tym zakresie, gdyż ich opóźnianie prowadzi do wzrostu popytu na mieszkania (by "zdążyć przed VAT-em"), a tym samym do wzrostu cen mieszkań.
    3. Znowelizowanie prawa budowlanego, w celu obniżenia kosztów przygotowania i prowadzenia inwestycji, skrócenia i uproszczenia procedur postępowanie administracyjne w sprawach o wydanie pozwolenia na budowę. Prawo budowlane należy też dostosować do aktualnego stanu wiedzy technicznej.
    4. Znowelizowanie ustawy o ochronie praw lokatorów oraz ustawy o dodatkach mieszkaniowych - zwiększenie zakresu ochrony lokatorów stosownie do standardów europejskich, jednak nie kosztem właścicieli mieszkań, lecz solidarnego obciążenia wszystkich podatników (w szczególności zwiększenie dodatków mieszkaniowych).
    5. Zmiana przepisów regulujących status mieszkań zakładowych oraz naprawienie krzywd wyrządzonych najemcom tych mieszkań w procesie prywatyzacji.
    6. Podjęcie prac nad Kodeksem Mieszkaniowym stabilizującym i harmonizującym tę ważną dla ochrony rodziny i praw człowieka dziedzinę stosunków społecznych - powołanie w tym celu odpowiedniej komisji. 2
    7. Podjęcie działań w celu ułatwienia dostępności do środków unijnych przeznaczonych na budownictwo poprzez m.in. uproszczenie procedur, rozszerzenie zakresu podmiotów mogących występować z wnioskami o te środki o spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe, prowadzenie przez Ministerstwo Budownictwa operacji pilotażowych prowadzących monitoring realizowanych projektów w tym zakresie oraz instruktaż i doradztwo.



    Apel polskich spółdzielców

          Z silnym akcentem na konferencji spotkało się stanowisko Unii Spółdzielców Mieszkaniowych i referentów odnoszących się do potrzeby doskonalenia prawa spółdzielczego, aby poprzez częste zmiany prawa spółdzielczego i konieczność stałego zmieniania statutów nie destabilizować sytuacji gospodarczej spółdzielni, które mogą i powinny stać się liczącym się partnerem realizacji nowego programu mieszkaniowego.

    Obecni na Konferencji przedstawiciele Unii Spółdzielców Mieszkaniowych (Przewodniczący Rady Unii Spółdzielców Mieszkaniowych Zbigniew Olejniczak oraz Prezes Zarządu USM Andrzej Półrolniczak) uznali za celowe wykorzystanie doświadczeń niemieckich, jako że dawne spółdzielnie NRD-owskie w pełni wtopiły się w społeczną gospodarkę rynkową.
    Dr Hrost Riese Prezes Stowarzyszenia Wspierania Spółdzielczości w odpowiedzi na apel o udzielenie polskim spółdzielniom merytorycznej pomocy, wyraził pełną gotowość współpracy. Przypomniał, że także politycy niemieccy przez pewien okres czasu mieli dylemat, co zrobić ze spółdzielniami NRD-owskimi. Jednak zamieszanie w tej sprawie trwało tylko około pół roku, po czym nastąpiła pomoc w przystosowaniu statutów do wymagań statutowych odpowiadających standardom europejskim i jakakolwiek dalsza zmiana statutów nie była konieczna.
    Także polscy politycy znajdują się w takiej sytuacji, która jednak trwa zbyt długo i odbija się niekorzystnie na rozwijaniu inicjatyw gospodarczych. Nikt bowiem nie zainwestuje w struktury, jeżeli podważana jest ich racja bytu.
    Jednakże zamiast zbijania kapitału politycznego na krytykanctwie lepiej - zdaniem dr Horsta Riese - byłoby realizowanie przez polityków ich politycznych celów z udziałem społeczeństwa obywatelskiego, a tym samym także spółdzielni, które się szczególnie sprawdzoną i dobrą formą realizowania projektów rewitalizacyjnych z udziałem funduszy unijnych. Ich istotą jest bowiem włączenie do aktywności mieszkańców, a z tym problemem formy spółdzielcze radzą sobie relatywnie najlepiej.

    Kodeks Mieszkaniowy, Sądy Mieszkaniowe i Europejska Akademia Prawa, jako formy przezwyciężania barier rozwoju gospodarki i mieszkalnictwa w Polsce.

    Dr Irena Kleniewska z Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Jerzy Krzekotowski, radca prawny, specjalista prawa mieszkaniowego, a także uczestnicy debaty opowiedzieli się za podjęciem prac nad Kodeksem Mieszkaniowym w celu zapewnienia większej stabilizacji oraz spójności prawa. Dotychczas prowadzone nader liczne nowelizacje prawa w tej dziedzinie stają się bowiem istotną barierą rozwojową. Z kolei utworzenie w Polsce - wzorem innych państw, nie tylko UE, ale także np. Kanady - sądów mieszkaniowych uznano za dobrą formę skrócenia nadmiernie wydłużonych procesów i poprawy jakości orzecznictwa. Sądy takie zajmowałyby się jedynie sporami związanymi z mieszkalnictwem, a orzeczenia wydawaliby wyspecjalizowani sędziowie. Tego typu sądy działające np. w Niemczech, przyczyniając się do poprawy sposobu stosowania prawa w szczególnie ważnych dla jednostki i rodziny sprawach, jakimi są sprawy mieszkaniowe. Za ważny instrument zwalczanie słabości wymiaru sprawiedliwości i odciążenia sędziów uznano doskonalenie zawodowe przedstawicieli wszystkich zawodów szeroko pojętego wymiaru sprawiedliwości.
    Konieczność doskonalenia zawodowego oznacza potrzebę istnienia w Warszawie Europejskiej Akademii Prawa. W Niemczech powstała taka Akademia w Trier. Uznano, że potrzebna jest taka instytucja również w europejskich państwach wschodnich i to właśnie w Warszawie, zważywszy na to, że Polska jest największym nowym państwem członkowskim. W nowych państwach członkowskich istnieje ogromne zapotrzebowanie w pozyskiwaniu wiedzy o prawie europejskim i wymiany doświadczeń ponadgranicznej. Akademia ta powinna umożliwiać prawnikom pogłębianie wiedzy o prawie europejskim i jego ratio legis oraz ułatwiać stosowanie tych przepisów w praktyce. Sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, radcowie prawni, notariusze, prawnicy zatrudnieni w instytucjach państwowych, samorządowych i gospodarczych powinni mieć możliwość zapoznania się we wspomnianej Akademii z wszystkimi możliwymi aspektami prawa europejskiego, w szczególności poprzez możliwość uczestniczenia w Konferencjach i seminariach, publikacje i wymianę doświadczeń, a także kontakty z instytucjami stosującymi prawo w Brukseli, Luksemburgu lub Strasburgu. Organami Europejskiej Akademii Prawa w Warszawie - podobnie jak Akademii w Trier powinny być: Rada, Kuratorium oraz Zarząd. Motorem projektu utworzenia Europejskiej Akademii w Trier był niemiecki Minister Sprawiedliwości Peter Cäsar, który jako członek Parlamentu Europejskiego doprowadził do zajęcia przez ten Parlament stanowiska popierającego projekt Akademii. Zebrani na Konferencji odnieśli się z zainteresowaniem i zrozumieniem dla potrzeby funkcjonowania Europejskiej Akademii w Warszawie, jako wyjścia naprzeciw potrzebom kształceniowym wszystkich osób stosujących prawo w Europie Środkowej i Wschodniej, a także jako wyraz zapewnienia równego traktowania i równych szans rozwojowych wszystkim państwom członkowskim Unii Europejskiej.3 Apele w tej sprawie kierowano od dawna pod adresem Ministerstwa Sprawiedliwości, ale dopiero obecnie - po zaspokojeniu najpilniejszej potrzeby, jaką było utworzenie Krajowego Centrum Kształcenia Sędziów i Prokuratorów, powstały warunki dla zrealizowania postulatu utworzenia w Warszawie także Europejskiej Akademii Prawa.




    1 Por. Piotr Styczeń - Sekretarz Stanu w Ministerstwie Budownictwa: Referat na konferencji zorganizowanej w dniu 31 marca 2006 r.przez Stowarzyszenia Obywatelskich Inicjatyw i Centrum Edukacyjne JURYSTA w gmachu Ministerstwa Budownictwa na temat: "Udział Gmin i Spółdzielni Mieszkaniowych w realizacji nowego programu mieszkaniowego" M i P 2006 r. nr 5-6 str. 2, dr Engelbert Lutke Daldrup - Sekretarz Stanu Niemieckiego Ministerstwa Budownictwa, MiP 2006 r. nr 7-8, dr Horst Riese: Referat wygłoszony na polsko-niemieckiej konferencji naukowej - zorganizowanej w dniu 19 maja 2006 r. w Wyższej Szkole Handlu i Prawa im. Ryszarda Łazarskiego, z inicjatywy Stowarzyszenia Obywatelskich Inicjatyw oraz Centrum Edukacyjnego "JURYSTA" na zakończenie obchodów Polsko-Niemieckiego Roku 2005/2006. Por. też Inicjatywy Obywateli i zawarte tam informacje dot. cyklu Konferencji poświęconych mieszkalnictwu i Funduszom Europejskim.

    2 Por. propozycje uczestników Konferencji Stowarzyszenia Obywatelskich Inicjatyw, MiP 2006 r. nr 4-6 oraz 7-8, Polskiego Związku Firm Deweloperskich oraz Stowarzyszenia Budowniczych Domów i Mieszkań (Stowarzyszenie Budowniczych Domów i Mieszkań proponuje też, by środki transferowane przez Polaków na budownictwo mieszkaniowe z każdego kraju na cele zakupu mieszkania, działki, materiałów budowlanych i budowę domu były zwalniane od podwójnego opodatkowania. W odniesieniu do mieszkań komunalnych Stowarzyszenie to proponuje, by - tak jak w Irlandii i Anglii - wprowadzić możliwość częściowego wykupu mieszkania, a po spłacie należności za pierwszą część - możliwość nabycia pozostałej części).

    3 Por. Siegfried Willutzki, Prezes Niemieckiego Stowarzyszenia Sądów: Sądownictwo a Konstytucja Europejska, Krystyna Krzekotowska, Prof. Eugeniusz Piontek, Inicjatywy Obywateli nr 4, dr Wolfgang Heuser, Dyrektor Eurepejskiej Akademii Prawa w Trier oraz adw. Stefan Hambura: Prawo mieszkaniowe a organizacja wymiaru sprawiedliwości, Inicjatywy Obywateli, nr 1-2 z 2006 r.